Historia Ekumeny

Wyjątki z dzieła Danusa Pallanda

Epoka Elfów

Panowanie elfów na Ekumenie sięga  czasów dawno już zapomnianych przez ludzkich kronikarzy. Elfy tworzyły wówczas ogromne państwo zwane przez nich Tala Ann-Vala, czyli Kraj Wielkiej Matki, rozciągające się od Cichych Gor na północy do Naszego Morza na południu. Był to czas wielkich cudów magii, elfi massi czyli magowie tworzyli dziwy w które dziś trudno uwierzyć. Kontrolowano pogodę, zanikły choroby i głód, po niebie żeglowały ogromne aerostaty drwiące sobie z zasad ciążenia. Centrum królestwa była jego stolica Eidin Cetai, Kwiat Północy, w której rezydowała Wielka Krolowa. Tradycją elfów było bowiem że panować tam mogły jedynie kobiety. Od początków istnienia Kraju Wielkiej Matki panowała tam dynastia Sallan
Poza granicami Tala Ann-Vala przelewało się morze barbarzyństwa. Za Cichymi Górami koczowały plemiona Torrow u których już wówczas najsilniejsi byli Dagowie. Na bezkresach wschodu wędrowali Icenowie, Haukowie, Pallandowie i wiele innych bezimiennych jeszcze ludzkich szczepów wśród których byli zapewne i przodkowie Kwirytow. W Gorach Smoczych ciągle drzemały jeszcze krasnoludy. Na południe od Naszego Morza żyli Sakowie, ich złowroga cywilizacja rozwijać się zaczęła na około 1000 lat przed Wielką Wojną
Świetność Tala Ann-Vala trwała całe miriady lat. Pomimo ciągłych niemal utarczek na granicach, ludzcy barbarzyńcy w najmniejszym nawet stopniu nie mogli zagrozić potędze królestwa elfów, chronionego zarówno przez miecze jak i potężną magię. Niektóre plemiona same zrozumiały bezowocność tych walk i poddały się woli Wielkiej Królowej. Tak uczynili na przykład Pallandowie, w zamian za co elfy pozwoliły osiedlić się im na półwyspie Aonion. Stosunkowo najgroźniejszy przeciwnik Kraju Wielkiej Matki, Sakowie, oddzieleni byli od niego wodami Mare Nostrum. Wydawało się że nic nie jest w stanie zagrozić dominacji Dzieci Gwiazd. 
Katastrofa przyszła jednak od wewnątrz. Pod koniec Epoki Elfów wśród Dzieci Gwiazd narastać zaczął rozdźwięk. Część elfów coraz niechętniej patrzyła na bierną politykę Pałacu Gwiazd wobec atakujących granice barbarzyńców. Czas zmusić ludzi do pokory, argumentowali, wskazując jednocześnie na ciągłe straty ponoszone przez wojska Tala Ann-Vala. Hasła te swego najgorętszego wyraziciela znalazły w księciu sil nam Addanie Sallan, najstarszym dziecku Wielkiej Królowej sa-ei Elminy Sallan III. Zarówno jego matka jak i młodsza siostra, następczyni tronu eia Usana nie chciały jednak słyszeć o karnych najazdach na ludzi. Addan, którego żona zginęła podczas niespodziewanego rajdu Torrów, pozornie ustąpił. 
Gdy umarła Elmina, Addan porzucił pozory. Osłupiali członkowie Wielkiego Kręgu usłyszeli proklamację Addana jako Wielkiego Króla. Łamało to najświętsze elfie tradycje i musiało doprowadzić do konfrontacji, szczególnie po tym jak Usanie udało się uciec siepaczom brata. Zwolennicy Wielkiego Króla opanowali Eidin Cetai i prowincje wschodnie, zachód dochował wierności prawowitej dziedziczce tronu. Rozpoczęła się Wielka Wojna. 
Niewiele o niej wiemy, elfy starają się bowiem o niej zapomnieć. Jedyne szersze o niej relacje zachowały się w eposach Pallandów. Po kilku latach krwawych walk Usana osiągnęła przewagę i odzyskała stolicę. Dwa lata później nastąpił Upadek. Ciągle przegrywający, zdesperowany Addan zwrócił się o pomoc do Potęgi Mroku. Zamknięty od niepamiętnych czasów portal został otwarty. Saron, Odtrącony Bóg nagrodził najpotężniejszych zwolenników Addana nieśmiertelnością, na Ekumenę spadły zaś nieprzeliczone hordy jego wojowników. Zdesperowani magowie Usany doprowadzili wówczas do Spustoszenia. Przez Tala Ann-Vala przetoczył się ognisty kataklizm który zabijał niemal wszystko, co spotkał na swej drodze. Gdy Spustoszenie ustało, kwitnący niegdyś Kraj Wielkiej Matki leżał w gruzach. Trzy-czwarte elfów (łącznie z Wielką Królową) zginęło. 
Zwolennicy Addana (zwani teraz mrocznymi elfami) zostali rozgromieni i wypchnięci na wschód, gdzie przy pomocy posłusznych im Dzieci Sarona stworzyli Tala Varonn, Kraj Mocy. Reszta Dzieci Gwiazd porzuciła większość swoich siedzib i skupiła się w lasach Sylwanii gdzie z trudem próbowały odtworzyć choć część chwały Tala Ann-Vala. Straty ponieśli także ludzie, szczególnie Pallandowie którzy ponownie stoczyli się do barbarzyństwa. Świat nieodwracalnie się zmienił. 

 

Epoka krasnoludów

 

Dotknięcie Ekumeny przez Mroczne Potęgi obudziło krasnoludy. Ten niezwykły lud w ciągu 300 lat zbudował w Smoczych Górach kwitnącą cywilizację na którą zwróciły swą uwagę mroczne elfy. Rozpoczęły się Wojny Gniewu, w których karły przypomniały sobie swe prawdziwe przeznaczenie. Tym przeznaczeniem była wojna. Krasnoludy zasmakowały w niej jak w najlepszym winie. Gdy zaskoczone siły Tala Varonn musiały odstąpić od podnóży Smoczych Gór, rozpoczęła się Diaspora. Kilkutysięczne grupy krasnoludów zaczęły opuszczać swe ojczyste strony w poszukiwaniu sławy i bogactwa. W przeciągu 200 lat większość środkowej Ekumeny została zdominowana przez szereg małych lecz bitnych krasnoludzkich królestw, uznających (przynajmniej w teorii) zwierzchnictwo arcykrola Igandaran
Przyczyn krasnoludzkich sukcesów należy szukać przede wszystkim w ich przewadze technologicznej nad innymi rasami. To oni jako pierwsi odkryli sekret wytwarzania żelaza i stali. Uzbrojeni w żelazne topory i chronieni przez niezwykle wytrzymałe kolczugi krasnoludzcy wojownicy stali się postrachem pól bitewnych całego świata. Do tego dochodziła legendarna wręcz krasnoludzka zaciekłość i pogarda śmierci. Nieliczne ich porażki były wynikiem co najmniej ośmiokrotnej przewagi przeciwnika. 
W miarę postępowania Diaspory rosła świetność Igandaran, niezwykłego krasnoludzkiego miasta którego ponad połowa znajdowała się pod ziemią. O skarbach Klejnotu Gór krążyły niezwykłe opowieści. Prawo Kamiennego Ludu stanowiło, że jedna piąta łupów wojennych przypadała arcykrólowi, a oni większość tych dochodów przeznaczali na budowanie monumentalnych budowli w i wokół swojej stolicy. Szczególne wrażenie sprawiała Brama Stworzyciela, ogromny łuk na szczycie którego ustawiono blisko stumetrowy posąg Araha, krasnoludzkiego boga. 
Era Krasnoludów trwała nieco ponad 1000 lat. Pod jej koniec królestwa karłów straciły swoją technologiczną przewagę, a liczniejsi ludzie wzmogli swój na nie nacisk. Nowopowstałe cywilizacje Wschodu dość szybko zlikwidowały tamtejsze kolonie Diaspory. Dłużej proces ten trwał w środkowej i zachodniej Ekumenie. Szczególnie aktywni okazali się tu agresywni Icenowie którzy opanowali wybrzeża Oceanu Lez. Symbolicznym końcem Epoki Krasnoludów stała się ich klęska w bitwie nad Lanach w której armia najsilniejszego państwa Diaspory, Egronu, rozbita została przez siły Torrów. 

 

Epoka Ludzi

 

Po upadku większości krasnoludzkich królestw Ekumena zdominowana została przez plemiona ludzi. Na Wschodzie rosły i upadały cywilizacje usadowione nad wielkimi rzekami. U progu Epoki Ludzi największe znaczenie miała Sendawia, państwo rządzone przez okrutnych królów-kapłanów w dziwnych złotych maskach. Zachód ciągle był barbarzyński, dominowali tu Icenowie, Torrowie, Haukowie i Semnonowie. Cywilizacja odradzała się powoli w Aonion, podzielonym na liczne poleis, miasta-państwa. Na południu wreszcie w okres świetności weszła monarchia Saków, wszczynając tym samym migrację przerażonych plemion, migrację która za 100 lat zniszczy Sendawię. 
Już około 300 roku EL Zachód wyglądał inaczej. Aonion przeżyło niezwykły wprost awans cywilizacyjny zwany Złotymi Latami. Po pierwsze, Pallandowie doprowadzili do częściowej unifikacji politycznej półwyspu, powstały tam bowiem trzy symmachie, związki państw: Symmachia Sargejska, Symmachia Morska i Symmachia Polnocna. Najsilniejsze poleis tych symmachii przybrały tytuły Hegemonow, początkowo były to Sargos, Alis i Tazos. Hegemonowie oczywiście obficie czerpali z kas związków, dzięki czemu miasta te (może z wyjątkiem Sargos) szybko stały się prawdziwymi perłami architektury. Oflankowane kolumnadami pełne wewnętrznego wdzięku i harmonii świątynie pallandyjskie szybko stały się obiektem podziwu całego świata. Szybko rozwijała się też sztuka rzeźby oraz najwspanialsze dzieci Aonion: teatr i filozofia. 
Za rozwojem cywilizacyjnym przyszła też siła militarna. W latach 289-302 EL wszystkie połączone w Swietej Symmachii poleis Aonion wspólnie zwycięsko walczyły z najazdami Hauków, w roku 325 zaś siły Symmachii Sargejskiej i Morskiej pokonały najazd Saków. Pallandowie rozpoczęli też ekspansję, basen Naszego Morza otoczony został siecią ich kolonii luźno związanych z metropoliami. Późniejsza rywalizacja między symmachiami dała nowy impuls do podbojów, Sargejczycy uzależnili od siebie Ogniste Wyspy, Wyspiarze podbili małe królestwa w dolinie Araxu a Symmachia Północna włączyła w swój skład plemiona Hauków. Pallandyjska falanga najczęściej okazywała się zaporą nie do przebicia dla jej przeciwników. 
Przysłowiowa swarliwość Pallandów położyła kres ich Złotym Latom. W 386 roku rozpoczęła się Wojna Dwudziestoletnia, początkowo między Symmachią Sargejską a Wyspiarzami. Wkrótce w wojnę wciągnięte została też Symmachia Północna oraz kilka państw ościennych. Wojna Dwudziestoletnia zakończyła się kompletnym zrujnowaniem Aonion, Symmachia Sargejska straciła znaczenie a Symmachia Morska rozwiązała się. Teoretycznie zwycięzcami wojny byli Tazejczycy którzy narzucili swoją hegemonię innym Pallandom. W rzeczywistości Symmachia Północna też była wyczerpana wojną i jej hegemonia przestała mieć znaczenie już 30 lat po wojnie. W Aonion pojawiły się nowe siły doprowadzając do nowego rozproszkowania półwyspu. W tych warunkach doszło też do zupełnego uniezależnienia się kolonii. W 453 EL wykorzystała to monarchia haukijska i narzuciła swą hegemonię Świętej Symmachii. To upokorzenie otrzeźwiło nieco Pallandów. W 459 roku powstała Symmachia Południowa grupująca wszystkie południowe poleis za wyjątkiem Sargos i kilku jego sojuszników. W Aonion powstała chwiejna równowaga sił którą przerwało dopiero pojawienie się vandejskich legionistów. 
Historia rozwoju Vandei ściśle koresponduje z charakterem jej mieszkańców: był wolny lecz nieustępliwy. Miasto nad Ebrendem powstało w 981 roku EK, tak przynajmniej uważają kwiryccy historycy. Vandea była wtedy częścią politycznej mozaiki pokrywającej Pelleum. W ciągu niespełna 400 lat to republikańskie miasto-państwo zjednoczyło cały półwysep likwidując przy okazji kilka kolonii pallandyjskich. Wplątało to Vandeę w dwie wojny z Sargos. Sargejscy hoplici pobili Vandejczyków zmuszając ich do zagwarantowania wolności Laodikei i Sarassos. Te porażki spowodowały, że na jakiś czas vandejska ekspansja skierowana została na zachód. Powstawać zaczęły pierwsze prowincje, obszary poza Pelleum zarządzane przez senackich namiestników. Do roku 400 EL Vandejczycy podporządkowali sobie górskie plemiona Gannow, nadmorską Semnonie, większość Iberii, krasnoludzkie królestwo Segarrum z pagórkowatej Naonii oraz bogatą w srebro wyspę Laurion
Ciekawe jest to, że ta wczesna republika krocząca od zwycięstwa do zwycięstwa nie wykształciła zaawansowanej kultury. Była to ciągle na wskroś rolnicza cywilizacja której jedynym większym miastem była stolica. Niemal cała struktura państwa podporządkowana była armii. Najwyżsi urzędnicy, konsulowie, byli dowódcami legionów. Gdy ich liczba wzrosła, konsul wyznaczał wielu legatów prowadzących kampanie w odległych prowincjach. Każdy dorosły Vandejczyk służył w legionach, kariera polityczna młodych Kwirytów była uzależniona od tego, czy odpowiednio długo walczyli na granicach republiki. By przyspieszyć przemarsze armii wszędzie budowano kamienne drogi o doskonałej jakości. Właśnie wtedy też uformował się taktyka legionów, taktyka która zapewniła im niemal niezwyciężoność i z małymi modyfikacjami przetrwała do dzisiaj. 
Świadoma swej siły Republika ponownie zwróciła wzrok na wschód. W latach 415-431 Vandea podbiła Terantię, krainę znajdującą się dotąd w strefie wpływów Hauków. Do wojny na razie nie doszło, Haukonia przeżywała bowiem właśnie kłopoty wewnętrzne, później zaś zaangażowała się w sprawy Pallandów. W międzyczasie Kwiryci ponownie zajęli Laodikeję i Sarassos, ale zajęci wojnami symmachii Pallandowie również nie zareagowali. Konfrontację wywołał kryzys na wyspie Lados, na której w 481 roku EL przejęli władzę zwolennicy Symmachii Północnej. Interwencja vandejska wywołała wojnę. Wojny Pallandyjskie trwały do 503 roku i zakończyły się podbiciem pewnego siebie Aonion. Jasne się wtedy stało, że po ponad pięciuset letniej przerwie świat ma nowego hegemona. W ciągu następnego stulecia legiony podbiły resztę Semnonii, krasnoludy z Czarnej Bariery, niewielkie plemiona torryjskie które osiedliły się na południe od Vilusu, część terenów Hermandów oraz żyzną dolinę Araxu. Pierwsze placówki vandejskie powstały też na południe od Mare Nostrum, w Ghelanie. 
Paradoksalnie, ogromne sukcesy militarne oznaczały początek końca Republiki. Wzrastająca rola wielkich wodzów opierających się na zawodowej już armii zachwiała pozycją senatu. Do tego doszły jeszcze potężne ruchy społeczne: powstania niewolników oraz rosnące niezadowolenie zubożałych plebejuszy. Od 563 roku EL niemal ciągle Vandea była w stanie wojny domowej. Tą krwawą zawieruchę zakończył dopiero w 624 roku EL Lucjusz Terencjusz Priskus, który po pokonaniu swych konkurentów przyjął tytuł augusta i wprowadził jedynowładztwo, zachowując przy tym pozory trwania Republiki. Vandea stała się cesarstwem. 
Priskus był cesarzem-zdobywcą, który rozszerzył granice Imperium jak nikt przed nim i po nim. W szeregu krwawych kampanii podbił Ghelan i wyparł stamtąd Saków, dokończył podboju Iberii, zajął Ogniste Wyspy, północną granicę Vandei ustalił na Vilusie. Na wschodzie Priskus starł się z państwem rasyjskim wypierając je za Seruk i hołdując państwa decentyjskie. Jego wielkim niespełnionym zamierzeniem był podbój Icenów, przeszkodziła mu w tym jednak przedwczesna śmierć. Zabiły go czary sendawijskiego maga działającego na zlecenie spisku republikanów. 
Nie restytuowało to Republiki. Priskus Drugi krwawo stłumił powstanie utrwalając istnienie monarchii. Panowanie nowego cesarza otwiera okres rozkwitu gospodarczego Imperium które zaniechało polityki ciągłych podbojów. Pax vandeana zapanowała niemal wszędzie od górzystych brzegów Segarrum do żyznej doliny Seruku. Brak ceł, wytępienie rozboju i rozwinięta sieć vandejskich dróg sprzyjała handlowi i urbanizacji. Vandejczycy przestawali być surowymi i konserwatywnymi chłopami. Pociągnęło to za sobą rozwój sztuki, bez żenady zresztą naśladującej osiągnięcia pallandyjskie. Pallas stał się językiem poetów. Teatry wystawiały vandejskie sztuki będące lustrzanym odbiciem dramatów Spitesa, Anaklesa i Orantesa. Mniej wybredne gusta zaspokajane były przez powstające masowo cyrki i areny. Vandea stała się stolicą całej Ekumeny licząc sobie ponad milion mieszkańców z których większość nie zajmowała się niczym pożytecznym. Aby zapobiec zamieszkom cesarze karmili ten tłum za darmo, organizując ogromną Pszeniczną Flotę dostarczającą do Vandei pół miliona ton pszenicy rocznie z Semnonii, dolin Araxu i Henu. 
Mimo ogłoszonego przez Priskusa II pax vandeana Imperium rozszerzało się. Sam Priskus Młodszy zajął Laurion i Transganę. Jego krótko panujący następcy dorzucili do tego jeszcze Decentię. Ostatni cesarz z dynastii terencjańskiej, Aulus Antrokus Terencjusz po stłumieniu wielkiego powstania północnych Semnonów zaatakował ziemie sprzyjających im Icenów i zhołdował plemiona Akrowaków i Dylenów. Ekspansję podjął w 772 roku cesarz Sextus Emiliusz Invictus który rozgromił Saków i ostatecznie zamknął Mare nostrum w vandejskim uścisku. Ostatnią wielką vandejską zdobyczą stała się Icenia, zajęta w latach 796-811 przez Sextusa Emiliusza Piktora, prowincja ta wszakże do dziś jest niespokojna. 
Ekspansja musiała być zahamowana również dlatego, że na wschodzie legiony musiały rozpocząć dramatyczne walki z nową potęgą. W 680 roku państwo Rasów zniszczone zostało przez hordy znów rosnącego w siłę Tala Varonn. Kwitnące niegdyś ziemie Sendawii zmienione zostały w pole straszliwych zmagań legionów z oddziałami greli, goblinów, satyrów, inkubów i innych Tworów Cienia dowodzonych przez żądne zemsty mroczne elfy. Zagrożona została dolina Araxu, żywicielka stolicy Imperium. Już prawie 150 lat trwa tam brutalna konfrontacja a Armie Nocy wydają się nieuszczuplone. Nieliczne przybywające z północy elfy mówią, że znów odemknięty został Czarny Portal. Niech Mitra ma nas w opiece, jeśli to prawda. 
Nie jest to niestety jedyne niebezpieczeństwo zagrażające Imperium. Od około 200 lat północne granice nękane są przez przybierające na sile najazdy Torrów. Ich największe plemiona, takie jak Tandalowie, Gerulowie czy Goci kilkukrotnie przedarły się przez limes (linie umocnień na granicach) plądrując wewnętrzne prowincje. W 761 roku EL Tandalowie zadali Vandejczykom upokarzającą klęskę na Wilczych Wzgórzach. Do dziś nie została ona pomszczona. 

Historia Ekumeny

Gladius Tulkaion Tulkaion